Tegoroczna zima przyszła niespodziewanie wcześnie i z pełną mocą. Niemalże z dnia na dzień jesienna aura przeobraziła się w zimową, zapisując w naszej pamięci intensywne opady śniegu, które zmieniły okoliczne krajobrazy w zimowe sceny rodem z dawnych lat.
Jeden z kilkunastu zakrętów w Górach Słonnych, w ciągu drogi krajowej 28
Dokładnie noc z 20. na 21. listopada 2025 r. zaskoczyła mnie bardziej niż niejeden zimowy poranek w środku stycznia. Jeszcze kilka dni wcześniej wszystko wskazywało na typową, spokojną jesień, a tymczasem Podkarpacie - w tym także Pogórze Przemyskie - obudziło się pod grubą warstwą śniegu. Widok białych wzgórz, zasypanych lokalnych dróg i drzew uginających się pod ciężarem mokrego puchu miał w sobie coś pięknego. Patrząc przez okno, trudno było uwierzyć, że to wciąż listopad. Intensywne opady przyszły nagle i na kilka dni całkowicie zmieniły codzienny rytm. Te niespodziewanie zimowe dni na Pogórzu Przemyskim skłoniły mnie do zatrzymania się na chwilę i zapisania tego, jak wyglądało to wyjątkowe zetknięcie jesieni z pełnią zimy.
Zapraszam do obejrzenia kilku zdjęć i niespełna sześciominutowego filmu, na którym widać, jak moc przyrody potrafi zmienić otaczającą nas przestrzeń. Na zdjęciach i nagraniach znajduje się fragment drogi krajowej numer 28 pomiędzy Sanokiem i Przemyślem, kilka ujęć z urokliwej podprzemyskiej Kalwarii Pacławskiej i Pogórza Przemyskiego.
Serpentyny w Górach Słonnych
Gdzieś pomiędzy Birczą, a Posadą Rybotycką
Krajobraz z punktu widokowego w Kalwarii Pacławskiej. W oddali, za śnieżnymi chmurami granica polsko-ukraińska
.
Fragment zabudowy Kalwarii Pacławskiej w zimowej odsłonie
"W samotności i ciszy" otulone białym puchem
.
Widok w kierunku szczytu Żytne 505 m n.p.m.
Jedna z wielu kaplic Dróżek Kalwaryjskich
Tego dnia, nie dość że cały czas padał śnieg, to wzmógł się silny i mroźny wiatr
.
Widok na dolinę wsi Makowa i fragment Pogórza Przemyskiego
Droga krajowa nr 28
.
Podoba Ci się co robię? Jaką pracę wykonuję i chcesz
mnie wesprzeć w rozwoju bloga i kanału na youtube? Możesz udostępnić
stronę w swoich mediach społecznościowych lub postawić mi wirtualną kawę :) Kliknij poniżej i wypijmy kawę wg Twojego uznania :) Będzie mi bardzo miło.
Z tego miejsca chcę bardzo podziękować za kilka kaw, jakie od Was otrzymałem.
Tekst, opracowanie: Przemek Posadzki Zakaz kopiowania i rozpowszechniania zdjęć bez zgody autora.
W Polsce południowo-wschodniej takich miejscowości jak Kopysno (wieś była lokowana na prawie wołoskim już na początku XV w.) jest wiele, ale ta jest na tyle niezwykła, że zaczyna „od nowa”. Po latach wyludnienia (np. w związku z „Akcją Wisła”) zaczyna na nowo odżywać. Potomkowie wielu rodzin postanowiło powrócić na tereny gdzie „wszystko się zaczęło”. Geografia Wieś usytuowana jest w południowo-wschodniej części Polski. Administracyjnie należy do województwa podkarpackiego, powiatu przemyskiego w gminie Fredropol. Współrzędne geograficzne: 49°41' Pn, 22°39' W. Źródło: Mapa Bieszczady – Pogórze Przemyskie. Skala 1:75 000. Wyd. Demart S.A. Warszawa 2011. Kopysno leży na stoku góry Kopystańki, na Pogórzu Przemyskim i jest oddalone niespełna 3 kilometry od miejscowości Rybotycze. To co przemawia za atrakcyjnością wsi Kopysno, to przede wszystkim walory przyrodnicze, krajobrazowe, dzięki którym „przybysz” może obcować z naturą w pełnym znaczeniu te...
Chcę widzieć świat w kolorach tęczy. Czy możesz go dla mnie nimi pomalować? Zapytała w swojej książce Monika Sawicka "Siedem kolorów tęczy". Dziś powiem NIE. Nie pomaluję świata w kolorach tęczy. Dlaczego? Ponieważ świat sam już się pomalował w takich barwach. Bez prośby. Bez względu na kaprysy i zachcianki ludzi. Jak wiemy życie staje się bardziej wesołe, uśmiechnięte, bardziej zabawne, luźne jak są w nim kolory. Pod każdą postacią. A matka Ziemia, daje nam taką możliwość i obdarowała ludzkość tzw. Górami Tęczowymi. Źródło: huffingtonpost.com Słyszeliście kiedyś właśnie o takich górach? Kolorowych? Nie koniecznie w odcieniach szarości... Właśnie w kolorach tęczy i ich różnych barwach. Ja szczerze powiedziawszy dopiero jakiś czas temu znalazłem, dość przypadkiem, zdjęcie na jednym z portali z podpisem "góry tęczowe". Na tyle mnie to zainteresowało i zaintrygowało, że postanowiłem się podzielić "kawałkiem", dosłownie, kolorowego świata. Zatem wyb...
Mimo wielu zakrętów droga jest pełna znaków, które nie pozwalają zabłądzić. Codzienne zmaganie z nowymi sytuacjami wyostrza zmysły. Przypadkowe zdarzenia układają się niczym puzzle wielkiej układanki. Droga jest długa, kręta i zawiła. Są mapy, jest Internet i masa literatury, w której można znaleźć informacje o każdym zakątku ziemi. Nie ma jednak mapy, z której da się odczytać drogę, jaką odbędzie dusza wędrowca. Z dala od głównych traktów pojawiają się Ci, którzy poświęcili całe życie podróży. Zaufali światu, oddając się pod skrzydła przypadku. Opuszczając swe domy nie zabrali ze sobą strachu ani uprzedzeń, a ich wiara w to co robią pozwoliła im przetrwać najtrudniejsze chwile. Wyruszyli w różnym celu i kierunku, ale wszyscy jak Odys zmierzają w stronę swojej Itaki. Kierunkowskaz w Jureczkowej / Pasmo Braniowa Niewątpliwie podzieliłem się długim wstępem do dzisiejszego wpisu. Jest to cytat z książki (dokładnie z jej Wstępu), którą dostałem kilka lat temu. Autorem jes...
Komentarze
Prześlij komentarz