Bezcenne dziedzictwo Polski cz. 14. Ujkowice [FILM]
Pobierz link
Facebook
X
Pinterest
E-mail
Inne aplikacje
Dziś pokażę trochę nietypowy obiekt w cyklu BEZCENNE DZIEDZICTWO POLSKI. O tyle nietypowy, bo nie drewniany i nie w doskonałym stanie jak niemal wszystkie do tej pory. Zapraszam w okolicę Przemyśla, na jego Pogórze, do miejscowości Ujkowice.
Ujkowice. Głowna fasada cerkwi pw. Przemienienia Pańskiego
W pewną słoneczną, lipcową sobotę wybrałem się, można powiedzieć: na eksploracje, rekonesans okolic Przemyśla. Tak trafiłem do Ujkowic. Niegdyś szlachecka wieś w dobrach Lubomirskich, dziś licząca niespełna tysiąc mieszkańców.
Dlaczego akurat tam? Chciałem zobaczyć pewien prawosławny (niegdyś greckokatolicki) monaster pw. świętych Cyryla i Metodego. Niewiele z tego zwiedzania było, bo można zobaczyć bramę główną ozdobioną tekstem modlitw i wizerunkami świętych przedstawionych na ikonach. Warto się zapoznać z, jakby nie było, burzliwą historią, tak młodego monasteru, który oficjalnie jest, przez Polski Autokefaliczny Kościół Prawosławny, zamknięty. Pomimo tego nadal mieszkają tam mnisi prawosławni.
Wracając, napotkałem na piękne (o ile można tak nazwać) ruiny cerkwi greckokatolickiej pw. Przemienienia Pańskiego. Jak podają źródła, świątynia nie pełni swoich funkcji sakralnych od powojennych czasów. Niby niedługo. Jednak stan świątyni, w mojej ocenie, jest opłakany. Myślę, że już niedługo, te wszystkie omodlone mury, będą jednym wielkim gruzowiskiem. A szkoda. Nie zadbano w czas o zabezpieczenie, zachowanie wnętrza świątyni, i dziś mamy do czynienia z niebezpiecznym budynkiem, grożącym zawaleniem. Przykre. Nawet bardzo.
Ruiny cerkwi
Nie znalazłem za wiele informacji na temat samej świątyni. W zasadzie lakoniczny tekst na jej temat. Nawet są dwie sprzeczne daty jej powstania. Wikipedia podaje rok 1926, natomiast serwis apokryfruski.org (TUTAJ) 1846 rok.
Jak udało mi się dowiedzieć, od autora projektu Cerkwie, Kamila Paluszka,
należy się skłaniać bardziej to daty powstania obiektu w XX wieku, a
polichromię wykonywano w trakcie II wojny światowej, jednak
prawdopodobnie jej nie dokończono.
A apokryfruski podaje: Świątynia murowana pod wezwaniem Przemienienia Pana Naszego Jezusa Chrystusa zbudowana została w 1846 r.; pokryta blachą w 1902 r. Po deportacjach ludności ukraińskiej w latach 1945-1947 nieużytkowana.
Warto zajrzeć na wspomniany serwis i przeanalizować zdjęcia obrazujące świątynię na przestrzeni lat. Dokładnie jej czasową degradację. Zobaczyć można fotografie obrazujące dość dobrze zachowaną polichromię na ścianach jak również w prezbiterium.
Dlaczego pokazuję Wam "jakieś ruiny"? Dlatego, że prawdopodobnie już za niedługo po świątyni zostanie tylko proch, wspomnienia, zdjęcia. A ona stanowiła przecież miejsce modlitw miejscowej ludności. Bo jak w każdej wsi (i nie tylko) świątynie były i są ważnym miejscem w życiu danej społeczności.
A może po prostu są tutaj pasjonaci tzw. urbexu. To będzie temat dla nich.
Widok od strony prezbiterium
Widok na chór przez "okno"
"Okno" na prezbiterium
Wnętrze świątyni. Na zdjęciu, pośród roślinności, szkielet kopuły
Prezbiterium. W miejscu ołtarza dziś wyrastają "samosiejki"
Zbutwiałe drewno konstrukcji dachu
Jedno z okien zakrystii
Widok na wnętrze cerkwi od strony głównych drzwi
Pozostałość po polichromii
Widok z terenu wsi Ujkowice
Monaster pw. świętych Cyryla i Metodego w Ujkowicach
Główna fasada murów monasteru z wizerunkiem św. Cyryla i Metodego oraz Matki Bożej
Zatem zapraszam na krótki materiał filmowy poświęcony cerkwi w Ujkowicach.
Jeżeli jesteś ciekawy poprzednich części jakie pojawiły się na blogu
zapraszam do kliknięcia poniżej tekstu zakładki / etykiety Architektura Drewniana i tam znajdziesz wszystkie wpisy jakie do tej pory ukazały się w cyklu BEZCENNE DZIEDZICTWO POLSKI.
Ciekawe linki: * NARODOWY INSTYTUT DZIEDZICTWA W POLSCE / kliknij TUTAJ * ARCHITEKTURA DREWNIANA W POLSCE / kliknij TUTAJ * SZLAK ARCHITEKTURY DREWNIANEJ / kliknij TUTAJ * GOOD IDEA - Nieznane PEREŁKI Polski: drewniane kościółki / kliknij TUTAJ * LISTA ŚWIATOWEGO DZIEDZICTWA UNESCO / kliknij TUTAJ * KOŚCIOŁY DREWNIANE W POLSCE / kliknij TUTAJ
Ciekawi Cię mój blog? Śmiało zajrzyj do pozostałych wpisów. Wszystkie zostały pogrupowane według tzw. etykiet.
Są ze sobą powiązane i pozwalają się lepiej poruszać po stronie. A
jeżeli na tyle podoba Ci się moja "twórczość", możesz przekazać dalej,
wysłać komuś link, udostępnić w mediach społecznościowych :)
Jeśli podoba Ci się co robię, jaką pracę wykonuję i chcesz mnie wesprzeć w rozwoju bloga i kanału na youtube możesz udostępnić stronę w swoich mediach społecznościowych lub postawić mi wirtualną kawę :) Kliknij poniżej i wypijmy kawę wg Twojego uznania :) Będzie mi bardzo miło.
Chcę widzieć świat w kolorach tęczy. Czy możesz go dla mnie nimi pomalować? Zapytała w swojej książce Monika Sawicka "Siedem kolorów tęczy". Dziś powiem NIE. Nie pomaluję świata w kolorach tęczy. Dlaczego? Ponieważ świat sam już się pomalował w takich barwach. Bez prośby. Bez względu na kaprysy i zachcianki ludzi. Jak wiemy życie staje się bardziej wesołe, uśmiechnięte, bardziej zabawne, luźne jak są w nim kolory. Pod każdą postacią. A matka Ziemia, daje nam taką możliwość i obdarowała ludzkość tzw. Górami Tęczowymi. Źródło: huffingtonpost.com Słyszeliście kiedyś właśnie o takich górach? Kolorowych? Nie koniecznie w odcieniach szarości... Właśnie w kolorach tęczy i ich różnych barwach. Ja szczerze powiedziawszy dopiero jakiś czas temu znalazłem, dość przypadkiem, zdjęcie na jednym z portali z podpisem "góry tęczowe". Na tyle mnie to zainteresowało i zaintrygowało, że postanowiłem się podzielić "kawałkiem", dosłownie, kolorowego świata. Zatem wyb...
Mimo wielu zakrętów droga jest pełna znaków, które nie pozwalają zabłądzić. Codzienne zmaganie z nowymi sytuacjami wyostrza zmysły. Przypadkowe zdarzenia układają się niczym puzzle wielkiej układanki. Droga jest długa, kręta i zawiła. Są mapy, jest Internet i masa literatury, w której można znaleźć informacje o każdym zakątku ziemi. Nie ma jednak mapy, z której da się odczytać drogę, jaką odbędzie dusza wędrowca. Z dala od głównych traktów pojawiają się Ci, którzy poświęcili całe życie podróży. Zaufali światu, oddając się pod skrzydła przypadku. Opuszczając swe domy nie zabrali ze sobą strachu ani uprzedzeń, a ich wiara w to co robią pozwoliła im przetrwać najtrudniejsze chwile. Wyruszyli w różnym celu i kierunku, ale wszyscy jak Odys zmierzają w stronę swojej Itaki. Kierunkowskaz w Jureczkowej / Pasmo Braniowa Niewątpliwie podzieliłem się długim wstępem do dzisiejszego wpisu. Jest to cytat z książki (dokładnie z jej Wstępu), którą dostałem kilka lat temu. Autorem jes...
Krajobraz polskich miast to przede wszystkim osiedla, blokowiska, które zajmują duże połacie terenu i skupiają znaczną ilość ludności. W naszym kraju jest takie blokowisko, które jest warte "kilku zdań". Jest nim gdański FALOWIEC na Przymorzu. Przymorski falowiec rozciąga się na około 900 metrów, mając przy tym 32 metry wysokości i 13 metrów szerokości. Mieści się przy siedmiu ulicach, jest ok. 1800 mieszkań i zamieszkuje go około 6 tysięcy osób. Wejścia do mieszkań znajdują się na galeriach, które połączone są ze sobą klatkami schodowymi. Zdjęcie satelitarne. Źródło: google.pl Blokowiec wybudowany został w latach 1970 - 1973, a projektantami byli: Janusz Morek, Tadeusz Różański, Danuta Olędzka. Nie bez przyczyny blok nosi nazwę FALOWIEC. Jego budowa, kształt przypomina morską falę. Dla jednych wierzowiec-falowiec stanowi atrakcję kulturalną, turystyczną, z kolei dla drugich jest codziennością, w której żyje, wychowuje się. Spotyka sąsiadów, których nie zna, ...
Komentarze
Prześlij komentarz