Wrzesień, wakacyjny miesiąc dla studentów oraz dla tych którzy w lipcu i sierpniu nie zdołali skorzystać z uroków przyrody i przemierzać górskimi szlakami.
Zapraszam do foto i videorelacji z przejścia niebieskiego i żółtego szlaku z Wołosatego na Tarnicę i fragmentu czerwonego który wiedzie do Ustrzyk Górnych.
Pogoda dopisała. Temperatura około 20 stopni w Wołosatem, a niewiele ponad 10 na szczycie. Do tego dość silny ale przyjemny wiatr, bez którego w górach było by nudno :)
Zatem zapraszam... :)
Gdzieś po drodze do Wołosatego...
Kto rano wstaje, ten ma takie widoki :)
Początek niebieskiego szlaku na Tarnicę w Wołosatem
I maszerujemy...
Drzewostan na szlaku
Trochę ich "wygło"
Na grząskim fragmencie szlaku mamy komfortowe warunki do trekkingu
A korzenie się nie poddają dewastacji...
Świeciło, oj świeciło...
A i schody nam przygotowali....
Na szlaku
Tuż przed szczytem, widok w kierunku Wołosatego
Idziemy dalej...
Przed Tarnicą, fragment czerwonego szlaku. Widok na Przełęcz pod Tarnicą i Tarnicę
W Polsce południowo-wschodniej takich miejscowości jak Kopysno (wieś była lokowana na prawie wołoskim już na początku XV w.) jest wiele, ale ta jest na tyle niezwykła, że zaczyna „od nowa”. Po latach wyludnienia (np. w związku z „Akcją Wisła”) zaczyna na nowo odżywać. Potomkowie wielu rodzin postanowiło powrócić na tereny gdzie „wszystko się zaczęło”. Geografia Wieś usytuowana jest w południowo-wschodniej części Polski. Administracyjnie należy do województwa podkarpackiego, powiatu przemyskiego w gminie Fredropol. Współrzędne geograficzne: 49°41' Pn, 22°39' W. Źródło: Mapa Bieszczady – Pogórze Przemyskie. Skala 1:75 000. Wyd. Demart S.A. Warszawa 2011. Kopysno leży na stoku góry Kopystańki, na Pogórzu Przemyskim i jest oddalone niespełna 3 kilometry od miejscowości Rybotycze. To co przemawia za atrakcyjnością wsi Kopysno, to przede wszystkim walory przyrodnicze, krajobrazowe, dzięki którym „przybysz” może obcować z naturą w pełnym znaczeniu te...
Chcę widzieć świat w kolorach tęczy. Czy możesz go dla mnie nimi pomalować? Zapytała w swojej książce Monika Sawicka "Siedem kolorów tęczy". Dziś powiem NIE. Nie pomaluję świata w kolorach tęczy. Dlaczego? Ponieważ świat sam już się pomalował w takich barwach. Bez prośby. Bez względu na kaprysy i zachcianki ludzi. Jak wiemy życie staje się bardziej wesołe, uśmiechnięte, bardziej zabawne, luźne jak są w nim kolory. Pod każdą postacią. A matka Ziemia, daje nam taką możliwość i obdarowała ludzkość tzw. Górami Tęczowymi. Źródło: huffingtonpost.com Słyszeliście kiedyś właśnie o takich górach? Kolorowych? Nie koniecznie w odcieniach szarości... Właśnie w kolorach tęczy i ich różnych barwach. Ja szczerze powiedziawszy dopiero jakiś czas temu znalazłem, dość przypadkiem, zdjęcie na jednym z portali z podpisem "góry tęczowe". Na tyle mnie to zainteresowało i zaintrygowało, że postanowiłem się podzielić "kawałkiem", dosłownie, kolorowego świata. Zatem wyb...
Mimo wielu zakrętów droga jest pełna znaków, które nie pozwalają zabłądzić. Codzienne zmaganie z nowymi sytuacjami wyostrza zmysły. Przypadkowe zdarzenia układają się niczym puzzle wielkiej układanki. Droga jest długa, kręta i zawiła. Są mapy, jest Internet i masa literatury, w której można znaleźć informacje o każdym zakątku ziemi. Nie ma jednak mapy, z której da się odczytać drogę, jaką odbędzie dusza wędrowca. Z dala od głównych traktów pojawiają się Ci, którzy poświęcili całe życie podróży. Zaufali światu, oddając się pod skrzydła przypadku. Opuszczając swe domy nie zabrali ze sobą strachu ani uprzedzeń, a ich wiara w to co robią pozwoliła im przetrwać najtrudniejsze chwile. Wyruszyli w różnym celu i kierunku, ale wszyscy jak Odys zmierzają w stronę swojej Itaki. Kierunkowskaz w Jureczkowej / Pasmo Braniowa Niewątpliwie podzieliłem się długim wstępem do dzisiejszego wpisu. Jest to cytat z książki (dokładnie z jej Wstępu), którą dostałem kilka lat temu. Autorem jes...
Komentarze
Prześlij komentarz