Posty

Nie ma jak Polska - Podkarpacie

Obraz
Zachęcam do obejrzenia jednego z odcinków programu pt. "Nie ma jak Polska", który został nagrany na Podkarpaciu. Emisja programu w telewizyjnej Jedynce miała miejsce we wrześniu 2012 r.  Anna Karna oraz Maciej Orłoś "zabiorą" widza w kilka ciekawych, mniej lub bardziej znanych miejsc tej części Polski. Polecam. Kliknij zdjęcie by obejrzeć materiał video (ze strony vod.tv.pl)

Statystycznie

Obraz
Jako, że licznik odwiedzin "Zaginionego Turysty" przekroczył tysiąc, chciałem podziękować za wszystkie odsłony strony. Mam nadzieję, że chociaż w najmniejszym stopniu, treści zawarte w blogu stały się okazją do poznania jakiejś części zagadnienia turystyki, jako zjawiska ogólnego. Poniżej przedstawiam jak kształtują się dane liczbowe odwiedzin, stan na dzień 23.05.2013 r. Największą grupę odwiedzających, bo aż 77%, stanowiły odsłony z Polski. Z kolei najmniejszą grupę tworzą "wejścia" z Luksemburga, Rumunii oraz Ukrainy. Tylko po jednym "kliknięciu". W całości nie stanowi to jednego procentu. Cieszy natomiast sam fakt ich odwiedzin (przypadkowo czy też nie). Jeszcze raz dziękuję. Pozdrawiam Tekst, opracowanie: Przemek Posadzki

Nieznajoma Nieznajowa

Obraz
Poszukując tematu i miejsca, o którym warto napisać kilka słów, natknąłem się na bardzo ciekawą (moim zdaniem) opowieść o miejscu, które "nie istnieje". Tzn. istnieje, ale nie w takim wymiarze jak przed wielu laty. Tym razem będzie to opowieść człowieka, który był synem właściciela największego gospodarstwa w Nieznajowej . Otóż: Nasz dom stał tuż za kapliczką. Kapliczkę wystawili rodzicie zanim się urodziłem, była zamykana na klucz, tata czasami ją otwierał. Przez szybkę widać było trzy figurki: małego Chrystusa, Matkę Bożą i św. Józefa. Dom stał szczytem do drogi, wszystko było w jednym budynku. Przed nim była jedna studnia, teraz jest zasypana, ale są jeszcze jej ślady. Obok niej stał dom mojej babki. Postawiła go po ożenku syna. Widoczna tutaj piwnica jeszcze należała do babki, a za płotem już stała karczma. Mogłem patrzeć z mojego podwórka w jej okna. Dziadek mój zginął przypadkowo podczas pierwszej wojny światowej, gdy wyglądał przez okno. Dowiedziałem się, że mój ...

Po bieszczadzku...

Obraz
Co prawda pora jesienna już dawno za nami, ale zachęcam do obejrzenia ciekawego, krótkiego filmu o Bieszczadach, jesiennych Bieszczadach.

Z wysokości siodełka cz. III

Obraz
Wiosna w pełni. Słońca coraz więcej. Dlatego też przedstawiam kolejną propozycję trasy rowerowej. Uwidocznienia tego co dobre w tej części Polski. Tym razem proponuję wybrać się w stronę okolic Pasma Olchowieckiego, Gór Sanocko-Turczańskich i Gór Słonnych. Trasa liczy ok. 27 kilometrów (w jedną stronę) i wiedzie z Sanoka przez Trepczę , Międzybrodzie , tuż nieopodal wsi Dębna , do byłego miasteczka Mrzygłód , wsi Tyrawa Solna , Hłomcza oraz Dobra . Sama droga, po której musimy się poruszać, jest trasą która nie ma dużego natężenia ruchu. Szczególnie w dni wolne od pracy. Natomiast będzie wymagała od nas włożenia sporo sił. Pokonanie kilku wzniesień na pewno da się we znaki naszym mięśniom. Szczególnie, tuż na początku, w miejscowości Trepcza. Następnie w okolicach wsi Dębna (przed Mrzygłodem) oraz w samym Mrzygłodzie aby dojechać do przysiółka Zagródki, z którego rozpościera się niesamowity widok na Góry Sanocko-Turczańskie. Wysiłek jaki włoży każdy kto wybierze tę tras...

Z wysokości siodełka cz. II

Obraz
Kolejna, druga, trasa rowerowa, którą chciałbym przedstawić będzie nieco dłuższa od poprzedniej ( I T ), bo liczy ok. 60 kilometrów. Jest ona swoistego rodzaju pętlą. Szlak wiedzie w całości drogą asfaltową. W części podążać będziemy drogą krajową nr 28 ( DK 28 ; gdzie natężenie pojazdów w dni pracujące może być dość duże): od Sanoka, do skrętu na miejscowość Sieniawa. Następnie poruszamy się drogą wojewódzką o numerze 889 ( DW 889 ), do miejscowości Bukowsko. Z tej gminnej wsi do Sanoka zaprowadzi nas już droga lokalna. Miejscowości, które mijamy na trasie, to: Pisarowce, Nowosielce, Długie, Zarszyn, Besko, Sieniawa, Odrzechowa, Wola Sękowa, Bukowsko, Wolica, Pobiedno, Markowce, Sanoczek. Powodów, dla których wybrałem, taki a nie inny "kształt" szlaku rowerowego jest kilka. Na pewno głównymi będą walory krajoznawcze i specjalistyczne. Połączenie poznawania naszego otoczenia z uprawianiem turystyki kwalifikowanej, do której (w naszym przypadku) przydatny będzie właśnie rower...